piątek, 22 listopada 2013

Pragmatyczny koszyczek i zapowiedzi :)

Dzisiaj jeszcze może bez polotu, po prostu koszyczek kuchenny do kompletu do wcześniej uszytych przeze mnie rękawic kuchennych dla mojej mamy.
W międzyczasie przygotowuję nową kategorię wpisów: "Zrób to z dziećmi" (jak już napisałam, to nie będę zwlekać z wpisami ;-) )- będzie trochę naszych pomysłów na różne zajęcia, głównie plastyczne, które czasem ze starszą pociechą uskuteczniamy. No i postaram się podzielić naszymi pomysłami na zajęcia adwentowe.
Do przeczytania wkrótce!

środa, 20 listopada 2013

Kosze na zabawki

Długo się zastanawiałam, co uszyć z tej wesołej tkaniny- wzór jest duży, więc coś dużego trzeba było uszyć. Padło na dwa pojemne kosze na zabawki, o wymiarach około 25 x 35 x 30 cm. Jakoś udaje nam się pomieścić w nich większość zabawek, a podejrzewam, że i właściciele zabawek powinni się w nich zmieścić - ku mojemu zdziwieniu jeszcze tego nie próbowali. Ale może to i lepiej - dla koszy :)

wtorek, 5 listopada 2013

Reaktywacja: liście jesienne, czyli zabawa w stempelki :)

Powoli powracam do szycia. Dziś na początek po długiej przerwie: wytwory jeszcze ubiegłoroczne: koszyczek na pieczywo i worek do chleba. Ale w tym roku będę powtarzać takie stempelki naturalne, bo to bardzo przyjemna sprawa :) Wystarczą liście, trochę farb do tkanin i zabawa gotowa.
Nowe rzeczy "się szyją" albo czekają w kolejce do zdjęć :) Na pewno teraz będzie się częściej coś tu działo.
A skoro o chlebie mowa, testuję ostatnio nowe przepisy na chleb i odkryłam bardzo prosty i wdzięczny przepis na chleb pszenny, z mojego ulubionego bloga o pieczeniu chleba: Chleb wiejski
Zapach świeżego chleba to coś, co bardzo dobrze przeciwdziała na jesienną szarugę :)

sobota, 27 kwietnia 2013

Dziś w końcu nowości: panna Różyczka :)

Ponieważ moja osobista córka krążyła niczym sęp wokół Misi Belli, niepocieszona, że ta idzie w świat, a ona przecież bardzo, ale to bardzo potrzebuje lalki (chociaż do niedawna takowe były poza zakresem jej zainteresowań), musiała powstać panna Różyczka. Nie było innego wyjścia ;-)
A ja przy okazji sprawdzam, co z czym i w jakiej kolejności zszywać, żeby końcowy efekt w postaci lali był jak najlepszy.
I właściwie mimochodem znalazłam genialne wprost lalki - zerknijcie na bloga Agi - naprawdę warto!

sobota, 20 kwietnia 2013

Zamiast nowości - zaległości, czyli jeszcze jeden koszyczek


























Trochę ostatnio wypadłam na zakręcie - za dużo obowiązków, za mało czasu - stąd taka tu długa cisza. I nawet dziś nie mam żadnych nowości, tylko zaległości ;-), czyli koszyczek uszyty jeszcze zimą, na koszyczkowej fali. Ale obiecuję, że niedługo powieje tu wiosenną świeżością - mam już kilka skrojonych, jedną uszytą, tylko zdjęcia trzeba zrobić. Obiecuję, już niedługo :-).