Były sobie kiedyś piękne wnuczątka, na punkcie których ich babcia miała, co tu dużo mówić, niezłego fisia ;-)
Pomysł na prezent nasunął się więc sam:
A to jest jego efekt końcowy
Na babcine przydasie :) Albo cukierki dla wnuków, byle nie za dużo, żeby zęby wnuczątek były piękne i zdrowe :)
Dla ciekawych technicznej strony - o tym, jak przenieść grafikę na tkaninę, w kolejnym poście: tutaj.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przydasie do domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przydasie do domu. Pokaż wszystkie posty
piątek, 17 stycznia 2014
piątek, 22 listopada 2013
Pragmatyczny koszyczek i zapowiedzi :)
Dzisiaj jeszcze może bez polotu, po prostu koszyczek kuchenny do kompletu do wcześniej uszytych przeze mnie rękawic kuchennych dla mojej mamy.
W międzyczasie przygotowuję nową kategorię wpisów: "Zrób to z dziećmi" (jak już napisałam, to nie będę zwlekać z wpisami ;-) )- będzie trochę naszych pomysłów na różne zajęcia, głównie plastyczne, które czasem ze starszą pociechą uskuteczniamy. No i postaram się podzielić naszymi pomysłami na zajęcia adwentowe.
Do przeczytania wkrótce!
W międzyczasie przygotowuję nową kategorię wpisów: "Zrób to z dziećmi" (jak już napisałam, to nie będę zwlekać z wpisami ;-) )- będzie trochę naszych pomysłów na różne zajęcia, głównie plastyczne, które czasem ze starszą pociechą uskuteczniamy. No i postaram się podzielić naszymi pomysłami na zajęcia adwentowe.
Do przeczytania wkrótce!
środa, 20 listopada 2013
Kosze na zabawki
Długo się zastanawiałam, co uszyć z tej wesołej tkaniny- wzór jest duży, więc coś dużego trzeba było uszyć. Padło na dwa pojemne kosze na zabawki, o wymiarach około 25 x 35 x 30 cm. Jakoś udaje nam się pomieścić w nich większość zabawek, a podejrzewam, że i właściciele zabawek powinni się w nich zmieścić - ku mojemu zdziwieniu jeszcze tego nie próbowali. Ale może to i lepiej - dla koszy :)
czwartek, 28 marca 2013
Wiosenne ptaszki
Jako ten przebiśnieg spod śniegu, tak ja się przebijam spod nawału obowiązków, które bardzo skróciły moje "szycie po godzinach" ;-) Czasem tylko trzeba po drodze odsunąć nogą jakieś zabawki, które rozpierzchły się po podłodze lub zignorować pranie, które czeka na poskładanie. Cóż, nie jest to może najlepsza metoda długofalowa, ale doraźnie się sprawdza :-). Na tyle przynajmniej, że powstały dwa wiosenne ptaszki, na które tutorial z wykrojem można znaleźć tutaj. A przy okazji jeszcze pomysł na ptaszki, które mogą zgrabnie przycupnąć na gałązce: tutorial z wykrojem.
poniedziałek, 25 lutego 2013
Pamiętacie Stefana?
Tego, że ostatnio mam melodię na koszyczki, pudełka i wszelkie szyte pojemniczki nie da się ukryć.
A pamiętacie Stefana? Za pierwszym razem przedstawiłam go dość zdawkowo, a że nieskromnie uważam, że zasłużył na więcej, oto i on, w pełnej krasie wraz ze swoim legowiskiem :)
A tu, w końcu dopełzł na swoje miejsce ;-) Tylko musi się jeszcze trochę podtuczyć
sobota, 16 lutego 2013
Ćwiczenie czyni mistrza, czyli koszyczków ciąg dalszy
Kolejne podejście do koszyczka, tym razem z cienkim, sztywnym wypełnieniem, kolejne próby technologiczno-materiałowe w temacie koszyczków przede mną. A na razie wykorzystuję to, co powstaje na, mające tendencje do rozpierzchania się, akcesoria krawieckie.
wtorek, 12 lutego 2013
Kto rano wstaje...

Owoc wczesnej niedzielnej pobudki :-) Słodki do bólu, w sam raz dla księżniczki, która prosto spod igły wzięła, zapakowała i ruszyła na wycieczkę. Pomieści prawie wszystkie rzeczy niezbędne księżniczce na wyprawie, a nie da się wypchać tak, że niezbędny staje się tragarz do noszenia za jaśnie panienką bagażu ;-)
wtorek, 15 stycznia 2013
Koszyczek na ...
Dzisiaj przydaś bardzo prozaiczny i wielofunkcyjny: materiałowy koszyczek, z tymczasowym wykorzystaniem do pieluszkowej "dniówki" :) A przy okazji ćwiczę sposób przejrzystej prezentacji moich wytworów i szukam sposobów na ominięcie lekcji z fotografii. Kiedyś tę lekcję odrobię, obiecuję ;-)
sobota, 12 stycznia 2013
Wąż Stefan - Pogromca Przeciągów
Dziś w roli głównej forma zoomorficzna, czyli wąż Stefan - Pogromca Przeciągów, klasyczny przydaś, czyli rzecz niekonieczna, acz bywa że użyteczna. Dla zachowania fasonu, nawet po kąpieli, uszyty został jako pokrowiec do wypchania, dlatego tak ładnie tu się zwinął - jeszcze nie uzyskał wypełnienia. Zadaniem do wykonania był antyprzeciąg, ale że trzeba też dać ujście energii twórczej oraz zyskać uznanie w oczach dzieci, przybrał on formę węża, któremu pasuje wybitnie imię Stefan ;-).
Klasyczny patchwork, uszyty z resztek różnych tkanin. Tu przyznam rację tym, którzy zaopatrują się w jednakowe, gotowe zestawy niezbyt tanich, ale niewątpliwie urokliwych tkanin przeznaczonych specjalnie do patchworku - szycie z różnych rodzajów tkanin nie jest najwygodniejsze, różnie się układają, jedne się strzępią, inne nie. Ale za to w pełni przyjazny środowisku - wszystkie materiały, z wyjątkiem nici i zamka są z recyklingu. Moja wrodzona awersja do wyrzucania rzeczy (pozornie) nieużytecznych zaczyna mieć jakieś uzasadnienie :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










